Zapraszamy! :)
1. (revs.21.7)_Jak wrażenia po koncercie na festiwalu SEVEN FESTIVAL MUSIC & MORE?
Odp.: (Paweł Gojny)
Gdybym mógł to powtórzyć, najlepiej teraz, to chętnie bym to zrobił. Spotkaliśmy tam swoich idoli, mogliśmy obserwować ich przy pracy i podziwiać ich kunszt. Największe wrażenie zrobiła na mnie Coma z Orkiestrą Symfoników Gdańskich. Ten koncert był wręcz idealny. Sam fakt, że miałem możliwość porozmawiania z tymi ludźmi po ich występie napawał ogromnym optymizmem. Festiwal został bardzo dobrze zorganizowany, mnóstwo gości z zagranicy, zespoły z najwyższej półki. Seven Festival to prawdziwe święto muzyki rockowej. Jestem szczęśliwy, że mogłem wziąć udział w takim przedsięwzięciu.
![]() |
| zdjecie przed występem na seven festival |
![]() |
| setlista zespołu COMA (z koncertu COMA Symfonicznie w Węgorzewie - lipiec 2013 r.) z podpisem wokalisty Piotra Roguckiego. |
2. (revs.21.7) Dzisiaj jesteś członkiem zespołu Wah Na Tah, jak to było przed, zanim dołączyłeś do ekipy?
Odp.: (Paweł Gojny)
Zanim
dołączyłem do ekipy Wah Na Tah mieszkałem we Władysławowie. To właśnie tam
zaczęła się moja przygoda z muzyką. Gdy miałem ok. 8 lat, rodzice postanowili
zapisać mnie wraz z siostrą na lekcje fortepianu w miejscowym ognisku
muzycznym. Jako posłuszne dziecko, chodziłem na lekcje i sumiennie ćwiczyłem co
mi zadano. Nie wiedziałem wówczas jaki jest tego cel. Po kilku latach mój
nauczyciel wysłał mnie do szkoły muzycznej abym usystematyzował swoją wiedzę
muzyczną. Najpierw ukończyłem 4-letni kurs fortepianu, później 3-letni trąbki.
W między czasie zacząłem grać w Młodzieżowej Orkiestrze Dętej przy OSP oraz Big
Bandzie BLUE we Władysławowie. Poznałem tam znajomych, z którymi stworzyłem
swoją pierwszą kapelę Spaleni Słońcem, w której grałem na trąbce. Graliśmy
wówczas covery znanych polskich przebojów z lat 90-tych. Umiejętność gry na
gitarze zawdzięczam w pewnym stopniu Adrianowi Rajczykowi, którego poznałem w
okresie pewnych wakacji. Przyjechał wówczas z Poznania do Władysławowa
zabierając ze sobą gitarę elektryczną. Słysząc brzmienie gitary przypomniało mi
się, że na strychu leży 20-letnia gitara akustyczna. Nastroiłem 20-letnie
struny, o dziwo dało się grać. Po 2 tygodniach ćwiczeń potrafiłem zagrać
podstawowe chwyty. Kilka miesięcy później kupiłem swoją pierwszą gitarę
elektryczną. Kapela Spaleni Słońcem ewoluowała, zaczęliśmy tworzyć własne numery.
W późniejszym okresie nazywaliśmy się Hertz, grałem wówczas na gitarze najpierw
basowej, później elektrycznej. Daliśmy w sumie kilka koncertów lecz zespół
rozpadł się w momencie gdy wyjechałem studiować do Łodzi. Gdy jestem we
Władysławowie a jest piątek, zawsze wybieram się na próbę orkiestry. Miło jest
pomuzykować ze znajomymi z dzieciństwa oraz patrzeć na nową młodzież w
orkiestrze, która zaczyna tam swoją przygodę z muzyką, tak jak ja kiedyś. Poza
formacjami muzycznymi o jakich już wspomniałem, należałem do trio, kwartetu i
kwintetu dętego w szkole muzycznej do której uczęszczałem oraz ze znajomymi z
liceum stworzyliśmy grupę muzyczną z którą zagrałem swój pierwszy i jedyny
dotąd koncert grając na perkusji.
- zdjęcie pierwszej gitary elektrycznej
- zdjecie ekipy "Spaleni słońcem"
3. (revs.21.7) Grasz na wielu instrumentach, ale tak naprawdę, który jest odzwierciedleniem Ciebie ?
Odp.: (Paweł Gojny)
Od lat zadaję sobie to pytanie ale do dziś nie znam odpowiedzi. Jak wspomniałaś gram na wielu instrumentach (gitara, trąbka, fortepian) lecz w moim życiu pojawiła się również perkusja, dżemba, gitara basowa, flet i akordeon. Dotykałem również skrzypiec. Chciałbym nauczyć się grać na saksofonie, być może będzie taka możliwość w tym roku. Podoba mi się brzmienie wiolonczeli, kontrabasu, fagotu, waltorni. W tym miesiącu byłem na Gali Jerzego Miliana pt. "Berween Friends. Od Jazzu do piosenki" podczas otwarcia 6 Letniej Akademii Jazzu w Łódzkim klubie Wytwórnia gdzie zafascynował mnie dźwięk wibrafonu. Słucham różnej muzyki i praktycznie w każdym rodzaju jest sekcja rytmiczna. Obok dobrego słuchu, poczucie rytmu jest podstawą każdego muzyka, która pomaga mi również w innych czynnościach, np. w tańcu. Życie też ma swój rytm, czasami jest usystematyzowany i klasyczny, a czasami chaotyczny, jak bywa często w muzyce jazzowej która według mnie przekazuje emocje w najbardziej możliwie subtelny sposób. Ktoś mądry kiedyś powiedział, że mówić o muzyce to tak jakby musieć "tańczyć o architekturze" i miał rację. Muzyka stoi na wysokim szczeblu abstrakcji a jednocześnie jest najpiękniejszym językiem świata. Jak powiedział to kiedyś Leszek Możdżer: "Muzyka to przestrzeń w której nie da się zrobić komuś krzywdy, tutaj nie ma konkurencji, jest tylko miłość". Obecnie najwięcej czasu poświęcam gitarze zatem skłaniam się do odpowiedzi, że to ona jest moim instrumentalnym odzwierciedleniem.
- zdjęcie z koncertu w klubie - Wytwórnia w Łodzi
4. (revs.21.7) Co lub kto jest dla Ciebie inspiracją, która daje Tobie wole walki i poszerzania wiedzy muzycznej ?
Odp.: (Paweł Gojny)
Kiedyś w przerwie koncertu akustycznego podeszła do mnie pani w starszym wieku i powiedziała mi, że jestem inteligentny, zapytałem skąd to przekonanie, odpowiedziała, że słyszy. W muzyce ważniejsza od wiedzy muzycznej jest wrażliwość człowieka oraz jego inteligencja. Jeżeli przy dobrym słuchu i poczuciu rytmu również te dwa czynniki idą w parze to mamy do czynienia z artyzmem. Mógłbym podać listę kilkudziesięciu artystów, wzorów, idoli których życie czy twórczość jest dla mnie inspiracją, ale chyba nie o to chodzi. Poznajemy nowych ludzi, nowe zjawiska, zbieramy doświadczenia przez całe życie i to właśnie ono jest dla mnie inspiracją, wszystko to co mnie otacza. Staram się uczestniczyć w koncertach oraz słuchać jak najwięcej muzyki. Bez inspiracji byłoby mi ciężko żyć. Inspiracja jest dla mnie jedynym rozsądnym sposobem na przełamanie bezczynności. Życie w obecnym świecie toczy się bardzo szybko, ludzie codziennie wykonują powtarzalne czynności nie zastanawiając się nad ich sensem w perspektywie całego swojego życia – to chyba największy błąd ludzkości. Każdego dnia wspinamy się coraz wyżej, poszerzamy swoją świadomość po to by w końcu się rozpaść. Cieszmy się zatem życiem, a kto może niech gra muzykę :).
5. (revs.21.7) Powszechnie wiadomo, że wizerunek sceniczny ma duże znaczenie dla muzyka/ artysty czy po dzisiejszej sesji wykorzystasz te wiedze w swojej stylizacji ?
Odp.: (Paweł Gojny)
Każdy nasz koncert to nie tylko dawka muzyki, ale również przedstawienie w którym jesteśmy głównymi aktorami. Naturalne jest to, że na początku człowiek ocenia innych po wyglądzie. W takich warunkach wizerunek jest ważnym elementem dla muzyka. Oprócz wyrażania siebie na scenie grając na instrumentach, robię to również poprzez ubiór. Wah Na Tah dopiero pracuje nad swoim wizerunkiem scenicznym, staramy się ubierać tak by wyglądać spójnie na scenie co nie jest łatwe ponieważ każdy z nas jest z totalnie innej bajki. Tę stylizację na pewno zachowam na bardziej oficjalne wydarzenia.
Dziękujmy za wywiad :)
Zespół revs 21.7



























